No i doigrałem się. Chciało mi się naganiać na spadki :/ No ale dokupiłem PKO, wow ;), tylko nie wiem czy o to mi chodziło.. a nawet jeśli, to trzeba było dokupywać pod koniec sesji a nie z jej początkiem. No ale któż to wiedział, że nam się trafi taka śliczna rzeź niewiniątek :)
Ale jest i duży plus - nagoniłem na spadki rekinów, więc można powiedzieć, że już są oswojone i nic tu po mnie; mission accomplished ;)
No dobra, zapytajmy więc - co dalej? Ja jestem głęboko przekonany, że niedźwiadki nie zrezygnują z okazji by szukać nowego dna i przekonać się na ile giełda mogłaby przyjąć scenariusz mini bessy na najbliższe miesiące. Zanim to nastąpi to z pewnością będziemy mieli tygodniowe lub trochę dłuższe odreagowanie, ale na jesień zielonej trawki nie ma co się spodziewać, z pewnością za to możemy oczekiwać spadających liści i nie tylko ;)
Co więc z moim portfelem? Póki co wciąż bronię zysków w tym roku, ucząc się giełdy z każdą kolejną wtopą :D Także nic nie idzie na marne ;) Przy okazji widziałem na blogu astronomia finansowa ofertę odbycia szkolenia, które pozwoli nam wyczytać z gwiazd momenty wyjścia z otwartych pozycji; cena - jedyne 4500zł. Także jest alternatywa dla wtapiania kasy poprzez zakup akcji ;)
Moja strategia na najbliższy czas: w miarę możliwości pozbyć się JSW. Jakoś tej spółki nie lubię. Miałem ją już wywalić dwukrotnie i się zawahałem, a tu nie ma co się pitolić, optka też było żal, a teraz o ile przyjemniej bez :) No i oczywiście dokupywać PKO na spadkach, a co! ;) Looknąłem historycznie i w czasie ostatniej bessy PKO było tylko pół roku poniżej 30zł, także spaść jeszcze może, ale aż tak wielkiej tragedii nie powinno być. Myślę więc, że warto to trzymać, bo każda prawdziwa bessa zaczyna się wtedy, gdy kończy się prawdziwa hossa.. a ja tutaj prawdziwej hossy w tym cyklu jeszcze nie wiedziałem, więc tragedii nie będzie.
Ostatnio pozdrawiałem petrola, więc po dzisiejszej sesji warto przypomnieć filmik :)
PS. Aktualny skład portfela pojawi się na koniec tygodnia, na teraz jest to 30818zł (6% zysku)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz